przeczytaj również:

Nie ma więcej postów do wyświetlenia

Dlaczego tak trudno nam być szczerymi?

Na co dzień nosimy maski. Uśmiechamy się, kiwamy głowami, odpowiadamy „wszystko w porządku”, choć w środku kłębią się wątpliwości, żale, wyrzuty sumienia. Tę codzienną grę, którą odgrywamy przed światem, znamy wszyscy. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się, dlaczego tak trudno jest nam po prostu powiedzieć, jak naprawdę się czujemy?

Ostatnio przyszła do mnie głęboka refleksja po jednym z warsztatów ustawień rodzinnych. Każdy uczestnik otwiera się przed grupą – ludźmi, których wcześniej nie znał. Opowiada o tym, co dla niego/ dla niej trudne, co boli, co wstydliwe. Nie owija w bawełnę, nie udaje, nie stara się wyglądać „dobrze”. Odsłania swoje cienie, swoje mroki, swoje prawdziwe emocje. Obnaża się ze swoimi najgłębszymi bólami.

I co w tym niezwykłego możesz spytać. Ano to, że nikt go nie potępia. Nikt nie mówi, że jest słaby, bezradny, że jest nieudacznikiem, życiową ofermą. Zamiast tego zrozumienie. Wsparcie. Wyrażane oczami. Bez słów. To doświadczenie jest jak lustro, w którym odbijała się najprostsza prawda: ludzie nie potrzebują naszej perfekcji. Potrzebują autentyczności.

Więc dlaczego w codziennym życiu wciąż chowamy się za maskami? Dlaczego trudno nam powiedzieć, co naprawdę czujemy? Bo boimy się odrzucenia. Boimy się, że jeśli pokażemy siebie takim, jakim jesteśmy naprawdę, zostaniemy sami. Boimy się, że inni pomyślą, że jesteśmy słabi, nieudolni, dziwni. Jak tu pokazać, że czasem jesteś bezradny, zagubiony, czasem nie nadążasz w świecie, który gloryfikuje skuteczność, zaradność, spryt, umiejętność podejmowania trafnych decyzji prowadzących do…kolejnych zer na koncie, lajków, sukcesów, tytułów?

A prawda jest taka, że ci, którzy naprawdę nas rozumieją i którzy mają przy nas zostać, pozostaną. Ci, którzy potrafią zrozumieć naszą autentyczność, a nie tylko „ładną fasadę”, to właśnie oni tworzą prawdziwe relacje. Nie musimy bać się odsłonić swoich cieni. Nie musimy udawać kogoś, kim nie jesteśmy.

Bycie szczerym z samym sobą i z innymi to nie akt odwagi dla poklasku. To akt odwagi wobec własnego życia. To pozwala nam oddychać pełną piersią, uwalnia od ciężaru udawania i daje prawdziwą bliskość w relacjach.

Autentyczność nie jest łatwa, ale jest wyzwalająca. To jedyna droga do relacji, w których możemy czuć się bezpiecznie. Bo ci, którzy naprawdę mają zostać w naszym życiu, przyjmą nas takimi, jakimi jesteśmy – z całą naszą prawdą, mrokiem i światłem.

A kiedy to zrozumiemy, maski same zaczną opadać, a my wreszcie zaczniemy żyć – naprawdę żyć, nie tylko przetrwać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Gabinet Terapii Naturalnych i Diagnostyki Organizmu Jolanta Jadczak
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.