Przeczytałam dziś pytanie, jakie Jay Langford zadał kobietom:
„Co było najtrudniejszą prawdą, którą jako kobieta musiałaś zaakceptować?”
Przeczytałam dziesiątki odpowiedzi.
I uderzyło mnie jedno…
Prawie żadna z nich nie dotyczyła pieniędzy.
Prawie żadna nie dotyczyła kariery.
Prawie żadna nie dotyczyła wieku.
Dotyczyły tego, że kobiety przez lata żyją dla wszystkich… tylko nie dla siebie.
Od 15 lat pracuję z kobietami i zauważyłam, że zmęczenie, z którym przychodzą, bardzo rzadko wynika tylko z braku snu.
Skąd bierze się przewlekłe zmęczenie? Coraz częściej myślę, że z tysięcy dni, w których kobieta mówiła -Ja później, najpierw dzieci, najpierw mąż, najpierw rodzice, najpierw praca….
Aż pewnego dnia organizm się podda, bo już nie będzie miał z czego dawać.
Jeśli sama nie zaczniesz troszczyć się o siebie, nikt nie zrobi tego za Ciebie w taki sposób, jakiego naprawdę potrzebujesz.
Życie nie jest próbą wytrzymałości. Jest po to, żeby je fajnie przeżyć. Cieszyć się nim. Śmiać się. Kochać. Być nie tylko dla innych, ale również dla siebie. A może przede wszystkim dla siebie.
Poniżej zostawiam niektóre komentarze:
????Zostawiam w nocy włączone światło w kuchni, jeżeli ktoś z domowników nie wrócił jeszcze do domu. Kiedy ja wracam do domu po zmroku, w domu jest ciemno.
???? Zawsze jestem tą osobą, która musi wszystko zaplanować, a nie tą, dla której coś jest zaplanowane.
???? Macham mężowi i dzieciom przez okno, kiedy wychodzą z domu. Mnie nikt nie pomachał, kiedy to ja wychodziłam z domu. Nawet raz.
???? Ja zawsze jestem dla nich, ale żadnemu z nich nie przyszło do głowy, żeby być tam dla mnie.
???? Nikt nigdy nie robił mi zdjęć z dziećmi. Za to ja zawsze byłam po tej drugiej stronie aparatu.
???? Jestem jedyną osobą, na której mogę polegać. Uświadomiłam sobie, że ta cała magia świąt to tak naprawdę mama. To ona była tą wróżką, a dla niej święta nie były magią, tylko ogromem pracy.
???? Ludzie nie kochają mnie. Kochają to, jak ja ich kocham.
???? Zastanawiam się, kim mogłabym się stać, gdybym była kochana właściwie.
???? Jesteśmy wychowywane do tego, żeby poświęcać własne marzenia i wspierać marzenia innych. Kiedy to sobie uświadamiamy, zazwyczaj połowa życia jest już za nami.
???? Nikt nie zauważa tego, co robię, dopóki nie przestanę tego robić.
???? On nie kocha mnie. On wybrał mnie po to, żebym kochała jego.
???? Spędzamy drugą połowę życia, lecząc rany z pierwszej połowy.
???? Sześć miesięcy po śmierci mojego męża zdałam sobie sprawę, że ciężar wychowania dzieci nie stał się ani większy, ani bardziej stresujący. Wtedy zrozumiałam, że od dawna i tak robiłam to wszystko sama.
???? Zrozumiałam, że nigdy nie będę w stanie przygotować moich córek wystarczająco na to, jak bardzo ten świat potrafi być niesprawiedliwy.
???? Kobiety spędzają pierwszą połowę życia, ucząc się, jak być kochanymi, a drugą połowę – ucząc się kochać same siebie.
???? Byłam piękna, kiedy byłam młoda, ale tego nie rozumiałam. Spędziłam wiele lat, będąc bardzo krytyczna wobec siebie. Dziś mam więcej lat i już nigdy nie dostanę szansy, by być milsza dla tej wersji siebie, która na to zasługiwała.
???? Byłam znacznie częściej podrywana przez dorosłych mężczyzn, kiedy byłam niepełnoletnia, niż w dorosłym życiu.
???? Oddałam swoją młodość ludziom, którzy na to nie zasługiwali.
???? Każdy chce czegoś ode mnie, ale nikt nie chce czegoś dla mnie.
???? Najtrudniejszy jest kontrast między byciem tą, bez której rodzina nie jest w stanie funkcjonować, a jednocześnie byciem najmniej istotnym członkiem tej rodziny.
???? Przescrollowałam zdjęcia w telefonie i pokazałam mężowi zdjęcia jego z tortem urodzinowym z ostatnich dziesięciu lat. Poprosiłam, żeby pokazał moje zdjęcia z tortem w swoim telefonie. Nie znalazł ani jednego.
???? Bycie kobietą to umiejętność noszenia w sobie bólu z taką gracją, że świat bierze przetrwanie za lekkość życia.
???? Moja babcia miała dziesięcioro dzieci. Na pogrzebie dziadka wszyscy mówili o jego zainteresowaniach, poczuciu humoru i pasjach. Na jej pogrzebie mówili o tym, ile zrobiła dla męża i dzieci, jak dobrze gotowała i sprzątała. Żyła jak sprzęt użytkowy. I tak też została zapamiętana.
A Ty? Co było najtrudniejszą prawdą, którą jako kobieta musiałaś zaakceptować?





